Obłuda hołdem? Dziwnie to brzmi. Jednak gdyby się głębiej zastanowić nad tym stwierdzeniem to można znaleźć pewną prawdziwość i rację bytu. Często kłamstwo traktowane jest jako zarzut, wyrzut, oczywista nieprawda.
Jak powszechnie wiadomo, życie ludzkie dalekie jest od ideału, stąd też ponadczasowy charakter hipokryzji zarówno w ówczesnym- tym z najdawniejszych lat jak i dzisiejszym świecie. Wszyscy chcemy dawać świadectwo czci dla ideału dając ludziom dobry przykład nawet jeśli ten będzie czasem nieco podbarwiony. Czy w tej odrobinie nieprawdy wyraża się hołd dla prawdy? „W pogoni za nieistniejącymi ideałami tracimy coś, co nazywa się godnością” jak mawiał gen. Robert Baden-Powell. Czasem chcemy być we wszytkim tak idealni, tak perfekcyjni i prawi, że zapominamy o tym, co tak naprawdę się liczy. Fragment pewnej polskiej piosenki brzmi „ (...) wybrać to co dobre/ ze starych mądrych ksiąg/ uszanować swoją godność/ doceniając ją/ w pełnym słońcu dumnie/ na własnych nogach/ może wtedy uda się/ ujrzeć uśmiech Boga (...)”.
Tylko naiwnym wydaje się, że jest inaczej. Jeśli jednak w taki czy inny sposób jesteśmy obłudni, nie starajmy się ściągać nikogo na dno, które nas już ściągnęło. „Niechże głośno składany hołd dla cnotu stanie się cnotą ludzi tak czy owak skazanych na grzech. Cnota nawet jeśli jest udawana i tak buduje”.
Przykładem hipokryzji w zachowaniu może być pani Dulska z „Moralności Pani Dulskiej” Gabrieli Zapolskiej. Hipokryzja. Pojęcie to jest kluczem do określenia osobowości tytułowej bohaterki- kobiety we własnym mniemaniu czcigodnej, prawej, nie mającej sobie nic do zarzucenia. Dulska wokół siebie widziała tylko zakłamanych mieszkańców jej świata. Ich ciągle rosnąca liczba wydawała się być niepokojącym zjawiskiem- życie na pokaz, obłuda na każdym kroku przesłaniają komizm charakteru Dulskiej.
Wiele przykładów obłudnych i zakłamanych postaci można spotkać w komediach Moliera. Choćby nawet „Świętoszek”. Autor pokazał w tej komedii zasadzki kryjące się w rozumieniu religijności wyłącznie jako życia wypełnionego rygorystycznymi praktykami- postami i umartwieniami. Według pisarza to nie religijność a dewocja. Pod maską surowości zwykle ukrywa się bowiem obłuda, jak w przypadku tytułowego bohatera obnoszącego się ze swą udawaną pokorą, z potraktowanymi jako rekwizyty niezwykłej pobożności biczem i włosiennicą, a w rzeczywistości występnego i zepsutego.
Z wesołych komedii Moliera wyłania się niewesoły obraz świata, w którym żyją ludzie naiwni, głupi, chciwi i obłudni. Dostrzeżenie tych faktów zadecydowało o nieprzemijającej wartości Molierowskich komedii. Ludzkie wady bowiem niewiele się zmieniły w ciągu stuleci. W późniejszych epokach były piętnowane przywary pojedyńczych ludzi- głupota, snobizm, chorobliwe skąpstwo, ale także problemy groźniejsze z racji swej powszechności- egoizm, fałszywa, bezrefleksyja religijność i zakłamanie.
Zarówno Dulska jak i postaci z komedii Moliera mają wielu potomków. Co gorsza, nie tylko literackich. Ich postawa życiowa obecna jest i dzisiaj w życiu społecznym. „Źródłem samoudręki jest obłuda. Nakazała kurczowo trzymać się małych prawd zamazując obecność wielkiej prawdy”. My wciąż walczymy o prawdę. Ze zgromadzenia setek małych setek prawd rośnie w nas jedna wielka nieprawda- o człowieku, świecie i Bogu. Dlatego nigdy nie jesteśmy zdolni do poznania czasu nawiedzenia swego. „Świadomość tej nieprawdy tkwi we wnętrzu ludzkiej obłudy i raz po raz wychodzi na wierzch, stwarzając jeszcze większe zamknięcie, jeszcze większą podejrzliwość, jeszcze większą samoudrękę”. Oto religia chorej wyobraźni. Wyobraźnia ludzka krzyżuje samą siebie.
Mimo faktu, że hipokryzja w bardzo wielu dziełach literackich i filmowych została uznana za najcięższy piętnowany i ośmieszany grzech ludzkości pozostaje niepokonana do dziś...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
1 komentarz:
Bardzo ciekawe. Dzieki!
Prześlij komentarz